Bitcomet
Byłem prawie trzy tygodnie na urlopie, siedziałem na Podlasiu, laptopik, nie będą reklamował teraz sieci, ale podpięty internecik (śmiech), siedziałem
bitcomet w leśniczówce, pięknie ćwierkały ptaszki, dzieciaki baraszkowały w ogródku, a ja na słonku pisałem felietony i teksty. Parę lat temu można było tylko o tym pomarzyć. To jest rewelacja, taka wygoda… ale równocześnie to jest pułapka.
K. P.
Jednak internet jest absolutnie wolnym, nieskrępowanym medium, co ma swoje minusy. Widzę wiele forum internetowych i uważam, że tam często płynie rynsztok. Wielu frustratów wyżywa się na osobach znanych, żeby odreagować swoje kompleksy, "dowartościować się" i poużywać sobie. Mają świadomość bezkarności, zapora pęka i myślą: "Ja to dopiero teraz pokażę, jaki jestem odważny. A ten fiut, a to tamten a owamtem…" I to mi się nie podoba.
Internet rozleniwia. Ja widzę po wielu dziennikarzach, że stają się dziennikarzami internetowymi: nie wychodzą z redakcji, siedzą przed komputerem i tylko wyszukują dane. Słyszałem, że w Stanach Zjednoczonych, na studiach dziennikarskich, jest nawet taki oddzielny kierunek. Uczą młodych adeptów dziennikarstwa wyszukiwania danych w internecie. Oni mają lepsze oprogramowanie. Posiadają takie programy, które przeszukują internet i kojarzą różne fakty.
wszechocean masaĹşe lecznicze amortyzatory total commander Jezdnia efektowna ciekawie pisze smaczne wierszyki.